RUCH NARODOWY
DOMINUJĄCY TEMAT ROKU 2013

W styczniu br. w swoim komentarzu skrytykowałam dwóch czołowych publicystów „Gazety Polskiej” - Piotra Lisiewicza i Rafała Ziemkiewicza. Być może dlatego został on odrzucony przez administratora strony "Nasze Blogi".

Piotr Lisiewicz zaatakował ostro Pana Mariana Kowalskiego w swoim felietonie "Narodowcy i koledzy z wojska" (GP z 16.01.2013r.) za jedno przychylne zdanie dotyczące filmu "Hubal", wyreżyserowanego przez Bohdana Porębę. Powszechnie wiadomo, że zarówno Ryszard Filipski odgrywający znakomicie postać Hubala, jak i reżyser B. Poręba są negatywnie oceniani przez całą patriotyczną opozycję ze względu na powiązania z moczarowskim skrzydłem PZPR oraz Zjednoczeniem Patriotycznym Grunwald, lecz imputowanie tych samych relacji Panu M. Kowalskiemu uważałam za krzywdzące i nieuzasadnione.

Jednakże zdaniem Pana Lisiewicza, Marian Kowalski jest zbyt wytrawnym politykiem, żeby wspominać film sprzed kilkudziesięciu lat akurat podczas obchodów Święta Niepodległości zorganizowanych przez narodowców 11.11.2012 r.

Prawdopodobnie zapomniałabym o całej sprawie, gdyby się uśpiła. Ona jednak miała dalszy ciąg.

W maju br. odbył się kongres Ruchu Narodowego. Pan Marian Kowalski, członek Rady Decyzyjnej RN stwierdza, że pierwszym medium, które zaatakowało narodowców, była PiS-owska niezależna.pl , powiązana z „Gazetą Polską”. Podała, jego zdaniem kłamliwie, że honorowym gościem był Bohdan Poręba, reżyser filmu "Hubal" i dygnitarz PZPR-owski. A tymczasem B. Poręba był podobno zwykłym uczestnikiem kongresu i poprosił o głos, deklarując gotowość nakręcenia filmu o Jedwabnem. Jednakże trudno uwierzyć, że znalazł się on w tym gremium przypadkowo. Najwidoczniej był zaproszony, a nawet mile widziany.

Niech Opatrzność broni Ruch Narodowy przed takimi "sympatykami".

Posłanka PiS prof. Pawłowicz zastanawia się, "kto za tym stoi". Pan Kowalski wyjaśnia, że "skoro za każdym ktoś stoi, to stoi i za PiS-em. Czyżby oznaczało to, że Jarosław Kaczyński otrzymał od gen. Kiszczaka przy Okrągłym Stole koncesję na odgrywanie roli prawicy i to takiej, żeby nigdy nie objęła skutecznie władzy? Wszystko układa się w logiczną całość. Dystansowanie się od rządu Jana Olszewskiego, oddanie bez walki władzy PO, zapaskudzanie sprawy Smoleńskiej nowinkami Macierewicza, to tylko kilka przykładów dołowania prawicy przez Pana Prezesa."

W tym miejscu kieruję słowa uznania dla Pana Kowalskiego. Pana scenariusz, choć szokujący, ma wszelkie znamiona prawdopodobieństwa. Ale tych kilka zdań oznacza równocześnie, że jest Pan naprawdę wytrawnym politykiem. Tu punkt dla Piotra Lisiewicza. Myliłam się, uważając, że Pana krzywdzi. Pan nie pozwoli się krzywdzić. Walczy Pan z otwartą przyłbicą o swoje miejsce na scenie politycznej.

Mogę tylko mieć nadzieję, że Polska zajmuje w Pańskich planach jakieś miejsce, mimo że dzisiaj wszyscy tak mówią.

A teraz słów kilka o wypowiedzi drugiego publicysty „Gazety Polskiej”, Rafała Ziemkiewicza, w tym samym numerze z dnia 16.01. br. zatytułowanej "Ostrożnie z tą pewnością". Autor tego felietonu stwierdza, że "ogłaszanie, iż w Smoleńsku przeprowadzono skutecznie zamach, jest przedwczesne i szkodzi sprawie. I to nie tylko w perspektywie bieżącej polityki (…) może zaszkodzić także w przyszłości."

W kolejnym numerze „Gazety Polskiej” z dnia 23.01 br. Piotr Lisiewicz zastanawia się: "o co chodzi? (…) a może o poparcie dla odradzania się nowej endecji? (…) Prawda o Smoleńsku to być albo nie być Polski. Endecji, która w sprawie Smoleńska porzuci rację stanu Polski w imię partykularnych interesów, bliżej będzie do PAX-u czy "Grunwaldu" niż do żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych."

I znów punkt dla Pana Lisiewicza i jego przenikliwości. Redaktor R. Ziemkiewicz nie wypowiada się obecnie na temat Smoleńska - ani za, ani przeciw. Bardziej angażuje się w sprawy nowej telewizji "Republika". Jaką rolę ma do odegrania nowa telewizja związana z „Gazetą Polską” i „Polsatem"? - zastanawia się publicysta "Naszej Polski" Wit Wyrostkiewicz.

"Powstała telewizja, jakiej jeszcze u nas nie było, nastawiona na autentyczną debatę, wolna od cenzury" - ogłosił niedawno Tomasz Sakiewicz.

"A może ma ona na celu skanalizowanie środowisk prawicowych i przejęcie nad nimi kontroli" (dr Hanna Karp, wykładowca kultury społecznej i medialnej w Toruniu). To jeszcze zakryta karta - czas pokaże.




autor: KRYSTYNA SZCZYREK
dodano: 2013-09-30/ czytano: 2218



  Jak się nazywasz:
  Twój mail:
  Twój komentarz:
Przepisz kod z obrazka:


Góra strony     Strona poprzednia

Wydawca: Kościół Nowego Przymierza w Lublinie