ANA HARRIS
CO FACEBOOK MÓWI O NAS SAMYCH?

Choć Facebook pomaga zdobywać znajomości, sprawia też, że czujemy się mniej szczęśliwi - uważa dr Ethan Kross, psycholog społeczny z University of Michigan.

Dr Ethan Kross za pomocą specjalnie skonstruowanych pytań zmierzył, co myślą, czują i jak zachowują się młodzi fejsbukowicze na co dzień. Okazało się, że im dłużej przeglądali portal, tym niżej oceniali swoją satysfakcję z życia. Co ciekawe, spotkania w realnym świecie tę satysfakcję podwyższały. źródło: charaktery.eu


Prowadząc aktywny tryb życia lub też mając napięty plan dnia, łatwo jest w życiu uniknąć poczucia samotności. Jednakże gdy mamy więcej wolnego czasu, zaczyna dziać się coś strasznego. Niedawno pewien wypadek pokrzyżował moje wakacyjne plany i niestety musiałam przerzucić się na coś w rodzaju trybu „zombie”. Zawsze byłam typem osoby, która wyznacza sobie jakieś cele, a potem stara się je realizować, ale teraz z powodu choroby nie mogłam wykonywać wielu czynności. Doprowadziło to do tego, że moja lista "rzeczy do zrobienia” przez długi czas nie widziała długopisu.

Taki stan apatii mnie przeraża.

Zaczęłam sprawdzać Facebooka częściej niż było mi to potrzebne. Szczerze mówiąc, byłam zbyt zażenowana, by to liczyć. Czy przeglądanie facebookowej tablicy przyjaciela naprawdę mogłoby rozwiązać problem samotności? Zastanawiam się w takim razie, co ten popularny portal może nam zaoferować?

Niektórzy ludzie twierdzą, że Facebook to najlepsza rzecz, jaka kiedykolwiek powstała. "Facebook jest wspaniały, pozwala Ci kontaktować się ze starymi znajomymi i pomaga poznawać nowych ludzi". Inni jednak potępiają ten serwis z zaciekłością. "Facebook to zło. To ogromna strata czasu."

Pomyślmy więc, co ten portal mówi nam o naszym człowieczeństwie? Uważam, że możemy się naprawdę dużo nauczyć o nas samych, obserwując rozwój Facebooka.

Jesteśmy leniwi, chcemy zachować prywatność, ale także boimy się zaangażowania.

Wszyscy pragniemy mieć bogate życie towarzyskie, ale prawdziwa przyjaźń wymaga pracy, a szczera miłość często nas coś kosztuje. Bez wątpienia poznawanie nowych ludzi zawiera element ryzyka; zawsze możemy się z kimś pokłócić, poza tym ludzie mogą nas odrzucić, zdradzić lub skrzywdzić. Facebook wydaje się być alternatywą dla trudnej drogi do szczerej przyjaźni, ponieważ zapewnia relacje bez zobowiązań i bez ryzyka.

Logujesz się na portalu, kiedy jest to dla Ciebie wygodne. Wybierasz, kogo chcesz mieć w znajomych. Możesz rozmawiać na czacie tylko z osobami, z którymi masz ochotę rozmawiać. Poza tym gdy ktoś ignoruje twój post na tablicy, to być może tylko dlatego, że akurat był zajęty czymś innym. Jeśli jakaś osoba, z którą rozmawiasz na czacie, jest w złym humorze i się złości, na szczęście i tak nie możesz usłyszeć jej wrzasków. Te aspekty sprawiają, że łatwo nam nawiązywać wzajemne kontakty z ludźmi, bez konieczności ujawniania naszej egocentrycznej natury.

Prawdopodobnie wszyscy pragniemy poznawać nowych ludzi. Może nawet chcemy, aby niektórzy z nich wiedzieli, że naprawdę się nimi przejmujemy i bardzo nam na nich zależy. Jednak nasz egoizm powstrzymuje nas od osobistej i szczerej rozmowy, a na Facebooku jest ona wręcz niemożliwa. Pragniemy przyjaźni, które wykraczają poza wszelką powierzchowność, ale jednocześnie chcemy własnej prywatnej przestrzeni. Facebook w sposób paradoksalny pozwala nam te rzeczy powiązać, ponieważ możemy kontrolować dystans pomiędzy nami a innymi. To sprawia, że czatowanie na tym portalu wydaje się dla nas mniej męczące niż utrzymywanie kontaktów w realu. Dzieje się tak, ponieważ nie musimy nigdzie wychodzić, ubierać się jakoś specjalnie czy też myć włosów. Utrzymując wirtualny kontakt z innymi, nie trzeba również zobowiązać się do bycia w określonym miejscu i w określonym czasie. Jeśli musimy zrobić coś innego i wylogować się z Facebooka, to po prostu to robimy.

Czy naprawdę możemy zbudować prawdziwą przyjaźń, kiedy wkładamy w nią tak mało wysiłku?

Chcemy wiedzieć, czy nie jesteśmy w danej kwestii jedynymi osobami i czy nie odstajemy od reszty.

Wszyscy lubią przeglądać posty na tablicy, aby dowiedzieć się ciekawostek z życia swoich znajomych. Czy jest ktoś, kto może się nie oprzeć pokusie obejrzenia zdjęć i przeczytania wszystkich komentarzy znajdujących się poniżej? Wścibstwo jest społecznie akceptowane na Facebooku. Możemy śledzić, co robią inni ludzie bez wcześniejszego zapoznania się z nimi. Ten powszechny portal po prostu powiększa tendencję do szpiegostwa.

Facebook, jak żaden inny serwis, stwarza nierealne relacje pomiędzy ludźmi. Ale możemy również czerpać z niego prawdziwe informacje i w łatwy sposób dowiedzieć się istotnych dla nas rzeczy. Na przykład dowiedzieć się, co robi nasz znajomy bez konieczności pytania go o to. Portal ten daje również możliwość dowiedzenia się, jaka jest jego ulubiona muzyka bądź jakie są zainteresowania niektórych osób bez konieczności rozmawiania z nimi. Na Facebooku wolno nam nawet czytać cudze rozmowy. W ten sposób jakiś głupi komentarz może udowodnić nam, że inni nie są od nas lepsi.

Myślę, że większość kontaktów utrzymywanych przez Facebooka nie ma nic wspólnego z miłością czy też przyjaźnią. Mało tego, uważam, że istnienie na powyższym portalu społecznościowym to często tylko gra w „bycie kimś”. Dla mnie Facebook jest internetowo  udokumentowaną wersją jakiejś powszechnej gry. Jej charakter wydaje mi się rażąco oczywisty. Celem jest pokazanie siebie i swoich możliwości. W pewnym sensie ludzie walczą o własną tożsamość, często porównując się z innymi. Chcą wiedzieć, jak inni ich postrzegają i porównują to do tego, jak sami postrzegają siebie i innych. Podsumowując, dla mnie Facebook to swego rodzaju jedna wielka, bezsensowna gra o nazwie „porównywanie ludzi”.

Mamy tendencję do myślenia, że opinie innych są nam potrzebne do czucia się kimś ważnym i wartościowym. Dlaczego w takim razie nie czujemy się odrzuceni, gdy jakaś osoba nie zaakceptuje naszego zaproszenia do znajomych lub też nie odpisze na naszą wiadomość? Pomijając ten fakt, publikujemy różne posty na naszej tablicy, aby udowodnić wszystkim wokoło, że jesteśmy tacy „fajni”. Kiedy rozgłaszamy nasz status „w związku”, często tak właściwie chcemy powiedzieć innym: "Hej, patrzcie, ten facet lub dziewczyna myśli, że jestem wartościowy. Teraz naprawdę musicie uwierzyć, że jestem kimś szczególnym”. Zastanawia mnie, dlaczego jesteśmy tak zdesperowani, by być lepszymi od otaczających nas osób?

Wyzwanie

Można pokusić się o określenie, że Facebook jest swego rodzaju sceną dla ludzkiego upadku. Bierze nasz egoizm i porażki innych pod lupę. Stają się one widoczne dla wszystkich i mogą wpłynąć na naszą ocenę innych osób. Chcę również powiedzieć, że pragnienie utrzymywania szczerych relacji z innymi nie jest złą rzeczą. Właściwie problemy wynikają dopiero wtedy, gdy dobre rzeczy zostaną zniekształcone. W każdym razie zostaliśmy stworzeni do życia w społeczności, ale nie możemy wykorzystywać znajomości jako sposobu do realizacji własnych celów. To niszczy prawdziwą miłość lub przyjaźń. Krótko mówiąc, nie powinniśmy wymagać od innych, aby się o nas troszczyli, ale możemy i powinniśmy kochać i doceniać innych.

Co by się stało, gdybyśmy odwrócili egoizm do góry nogami i zainwestowali nasz czas w innych ludzi, zamiast w zabieganie o ich uwagę? I gdybyśmy wykazywali zainteresowanie poznaniem innej osoby, a nie zastanawiali się, dlaczego nikt nie troszczy się o nas wystarczająco, aby zapytać, co u nas?

Co by się stało, gdybyśmy szukali sposobów, aby służyć innym, zamiast ich wykorzystywać, oraz gdybyśmy przestali nagabywać i naprzykrzać się ludziom, a zaczęli ich kochać? Zróbmy to!

Kilka pomysłów:


Zadaj sobie pytanie: czy są takie osoby na Facebooku, z którymi mam kontakt wirtualny przez ten portal, lecz nie mam z nimi osobistej relacji?

Jeśli rozmawiasz z kimś przez Internet, staraj się być szczery i autentyczny. Zamiast unikać problematycznych tematów, pójdź w kierunku szczerej i osobistej rozmowy.

Jeśli dowiesz się czegoś istotnego o czyimś życiu z aktualności na Facebooku, zapytaj o to osobiście tę osobę.

Dzwoń do swoich przyjaciół, kiedy potrzebujesz z nimi porozmawiać. Nawet jeśli są oni online.

Używaj poczty e-mail zamiast transmitowania twojej rozmowy na cały świat.

Nie loguj się na Facebooku bez konkretnego powodu czy celu. Nie daj się zwieść przez klikanie wszystkiego, co znajduje się w wiadomościach ukazanych w aktualnościach na stronie głównej. Jeśli po prostu sprawdzasz powiadomienia, zamknij stronę, jak tylko skończysz tę czynność.

Ustal sobie limit czasu, jaki możesz spędzić na Facebooku.

Porozmawiaj z ludźmi, którzy są wokół ciebie. Spędź czas z rodziną.

Wyznacz sobie czas, aby spotkać się z przyjacielem i umów się z nim na spotkanie.

Wyślij do kogoś list (nie drogą elektroniczną). Mimo że pochłania to więcej czasu i wysiłku, jednak dowodzi, że druga osoba jest dla Ciebie tego warta.

Kiedy kogoś pytasz, co u niego, nie zadowalaj się odpowiedzią „w porządku”. Pójdź trochę dalej. Zadaj konkretne pytanie. Pamiętaj, że ta osoba również chce wiedzieć, że się nią interesujesz.

Bądź wrażliwy. Nie powinieneś dopuścić do tego, aby widzieć czyjeś wady, jeśli nie jesteś gotów, by ujawnić swoje własne.

Zrób coś praktycznego dla kogoś innego.

Kochaj kogoś, mimo że ktoś nie może odwzajemnić tej miłości.

Bądź odważny. Podejmij ryzyko!

„Kochać znaczy w ogóle wystawić się na zranienie. Pokochaj cokolwiek, a Twoje serce z pewnością odczuje ból, a może nawet zostanie złamane. Jeśli chcesz mieć pewność utrzymania serca w stanie nienaruszonym, nie wolno Ci go ofiarować nikomu, nawet zwierzęciu. Otul je ostrożnie swoim hobby i odrobiną luksusu, unikaj wszelkich komplikacji, zamknij je bezpiecznie w szkatule lub trumnie własnego egoizmu”– C.S. Lewis





autor: TŁUM. RÓŻA KARASIŃSKA
dodano: 2013-09-30/ czytano: 3867



Dobry artykuł.
Właśnie dlatego nie używam facebooka.
KrzysztofS 2014-01-04 19:04 (1)


  Jak się nazywasz:
  Twój mail:
  Twój komentarz:
Przepisz kod z obrazka:


Góra strony     Strona poprzednia

Wydawca: Kościół Nowego Przymierza w Lublinie