ANDRZEJ TURCZYN
JAK ZDOBYĆ POZWOLENIE NA BROŃ CZ.1

Zawiadamiam, że w sprawie dostępu do broni palnej nie jest tak źle, jak  można by było myśleć. Droga do pozwolenia na broń nie jest łatwa, ale też nie jest przesadnie trudna. Obowiązująca w Polsce ustawa o broni i amunicji, choć jest z 1999 roku, ustanawia dość rozsądne zasady uzyskania pozwolenia na broń. Dla każdego naprawdę zainteresowanego bronią palną znajdzie się sposób na uzyskanie pozwolenia na broń. Katalog rodzajów pozwoleń umożliwia uzyskanie pozwolenia odpowiedniego do zainteresowań lub potrzeb wnioskującego. Stało się tak za sprawą nowelizacji ustawy o broni i amunicji, która miała miejsce w 2011 roku. Od dnia 10 marca 2011 roku obowiązują nowe zasady wydawania pozwoleń na broń. Ustawodawca założył, że ma zniknąć to, co dotychczas zależało od uznania Policji, i na nowo ukształtował zasady wydawania pozwoleń na broń. Zgodnie z obecnymi przepisami ustawy o broni i amunicji wnioskodawca, który spełnia kryteria opisane w ustawie, musi otrzymać pozwolenie na broń. Takie cele postawiono przed nowymi przepisami. Twierdzę, że z dniem 10 marca 2011 roku skończyła się „komuna” w ustawodawstwie dotyczącym broni i amunicji.

Niestety, szczególnie funkcjonariusze Komendy Głównej Policji nowe zasady wydawania pozwoleń na broń nie dość jednoznacznie zaakceptowali. Zakładam jednak, że ostateczne podporządkowanie się przez Policję ustawie to tylko kwestia czasu. Opór niektórych byłych milicjantów i ich uczniów wprawdzie istnieje, jednak musi ustąpić prawu. Jeżeli tak się nie stanie, oznaczać to będzie, że żyjemy w państwie bezprawia i policyjnej samowoli! Nie można tych cierpkich uwag nie zakończyć pochwałą. Dostrzegam przecież to, że jest wielu Policjantów, którzy prawo traktują poważnie. Sumiennie i uczciwie wykonują ustawę o broni i amunicji, nie czyniąc pozaprawnych trudności w uzyskiwaniu pozwoleń na broń. Jestem przekonany, że powszechny społeczny konsensus stosowania przepisów ustawy o broni i amunicji jest bardzo bliski. Oby moje przekonania tylko się utwierdzały.

Ustawa o broni i amunicji wprowadza kilka rodzajów pozwoleń na broń. Jest to pozwolenie na broń w celu ochrony osobistej, w celu ochrony osób i mienia, w celu sportowym, w celu łowieckim, w celu kolekcjonerskim, w celu pamiątkowym, w celu rekonstrukcji historycznych, w celu szkoleniowym. Na miarę moich możliwości postaram się zaprezentować wszystkie te rodzaje pozwoleń, dając praktyczne wskazówki umożliwiające faktyczne wystąpienie z podaniem o udzielenie pozwolenia.
Pozwolenia na broń wydawane są przez Wydziały Postępowań Administracyjnych (potocznie nazywane WPA), które są jednostkami Komend Wojewódzkich Policji. Policja, a dokładnie właściwy Komendant Wojewódzki Policji, występuje w postępowaniu mającym za przedmiot wydanie pozwolenia na broń jako organ administracji państwowej. W trakcie postępowania stosuje się przepisy kodeksu postępowania administracyjnego (kpa), a pozwolenie na broń lub odmowa jego wydania przybiera postać decyzji administracyjnej. Decyzję taką można zaskarżyć do Komendy Głównej Policji, a w razie niekorzystnego rozstrzygnięcia przez ten organ administracji, otwarta stoi droga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, a następnie do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Dla żołnierzy organem właściwym jest Komendant właściwego Oddziału Żandarmerii Wojskowej, postępowanie regulują zaś te same przepisy kpa.

Doświadczenie moje poucza, że rzetelne współdziałanie z właściwą Komendą Wojewódzką Policji daje gwarancję pozytywnego załatwienia sprawy. Oczywiście trafiają się niechlubne wyjątki, jak np. Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach, w której postępowania administracyjne o wydanie pozwolenia na broń potrafią trwać rok i dłużej. Jest to jednak pozostałość myślenia, którego celem nie jest - jak oceniam - realizacja ustawy, a odmowa wydania pozwolenia na broń. Oczywiście to postępowanie przybiera pozorną ceremonię mającą stworzyć przekonanie, że ustawa jest najważniejsza. Porównanie przebiegu tego samego rodzaju spraw prowadzonych przez tę właśnie Komendę Wojewódzką i inne Komendy bądź Żandarmerię Wojskową prowadzi do przekonania, że kierownictwo WPA w Katowicach wymaga niezwłocznej sanacji.

Od czego należy zacząć? Od solennego postanowienia, że zamierzam otrzymać pozwolenie na broń i chcę pokonać drogę wskazaną w ustawie. Jak pisałem, droga nie jest przesadnie trudna, ale też nie jest łatwa. Jest ona możliwa do pokonania dla osób zdeterminowanych, gotowych poważnie potraktować swoje marzenie o posiadaniu broni palnej. Przed wejściem na nią należy jednak pamiętać, że to droga, która zmienia życie nieodwracalnie. Zmienia, bo broń wymusza odpowiedzialność, nieustanną trzeźwość rozumu, sprawność ciała. Broń to urządzenie, które nie znosi błędu. Błąd spowodować może nieodwracalne skutki. Jeśli ktoś tą drogą odpowiedzialności kroczyć nie chce, niech natychmiast porzuci myślenie o posiadaniu broni palnej. Broń nie jest dla niego! Tych jednak, dla których odpowiedzialne postępowanie nie stanowi bariery nie do pokonania, zapewniam, że z bronią rozpocznie się ciekawa przygoda, warta wyrzeczeń i kosztów z nią związanych.

Ustawa o broni i amunicji wprowadza podstawową zasadę, że pozwolenie na broń uzyskać może osoba, która nie stanowi zagrożenia dla siebie oraz porządku i bezpieczeństwa publicznego. Zasada jak najbardziej zrozumiała, bo co by to było, gdyby broń miała trafiać do osób niebezpiecznych dla innych współobywateli. Ta zasada odnosi się do wszystkich rodzajów pozwoleń na broń. Aby okazało się, że wnioskodawca spełnia to kryterium, nie może być skazany prawomocnym orzeczeniem sądu za umyślne przestępstwo lub umyślne przestępstwo skarbowe, nie może być skazany prawomocnym orzeczeniem sądu za nieumyślne przestępstwo: przeciwko życiu i zdrowiu i przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji popełnione w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, albo gdy sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia. W polskim prawie obowiązuje zasada, że pozwolenie na broń uzyskać można po skończeniu 21 lat. Prawdą jest też to, że organy policji zajmujące się wydawaniem pozwoleń na broń na młodzieńców mających zamiar posiadać broń patrzą niechętnie, zaś mężczyźni w sile wieku są przychylniej traktowani. Trudno mi się nie zgodzić z takim postępowaniem w czasie, gdy dziecinne zachowania są właściwe nawet poważnym, zdawałoby się, paniom i panom. Również osoby z zaburzeniami psychicznymi na pozwolenie na broń liczyć nie mogą. Ustawa stanowi, że pozwolenia na broń nie wydaje się osobom z zaburzeniami psychicznymi, o których mowa w ustawie o ochronie zdrowia psychicznego, lub o znacznie ograniczonej sprawności psychofizycznej. Zatem osoby chore np. na schizofrenię, depresję, fobie, bulimię, lęki nocne, także osoby z zaburzeniami preferencji seksualnych nie mogą liczyć na uzyskanie pozwolenia na broń. Podobnie rzecz ma się z osobami mającymi zaburzenia funkcjonowania psychologicznego. Zdrowie psychiczne oraz należyte funkcjonowanie psychofizyczne bada lekarz medycyny, w tym lekarz psychiatra oraz psycholog. Wraz z podaniem o pozwolenie na broń należy złożyć orzeczenie lekarskie oraz orzeczenie psychologiczne. Orzeczenie lekarskie i psychologiczne wydawać mogą jedynie odpowiednio lekarze i psychologowie posiadający stosowne uprawnienia. Listy lekarzy i psychologów uprawnionych do badań poprzedzających wydanie pozwolenia na broń należy poszukiwać w Wydziałach Postępowań Administracyjnych Komend Wojewódzkich Policji. Także narkomani i alkoholicy broni nie otrzymają. Wreszcie pozwolenie na broń nie jest w zasięgu osób, które nie posiadają miejsca stałego zamieszkania w Polsce. W trakcie postępowania o udzielenie pozwolenia na broń należy spodziewać się wywiadu policjanta dzielnicowego. Dzielnicowy wypyta sąsiadów, czy nie ma awantur domowych, sprawdzi, czy wnioskodawca nie nadużywa alkoholu. Pan dzielnicowy również złoży wizytę domową, zerknie na warunki, w jakich ewentualnie ma być przechowywana broń. Jego obserwacje i wnioski znajdą się w wywiadzie dzielnicowego, który stanowił będzie ważny element postępowania administracyjnego.

Postępowanie o wydanie pozwolenia na broń nie jest też tanie. Już tylko badanie psychologiczne i lekarskie kosztowało będzie w sumie około 400 zł, a wynik tego badania musi być załącznikiem do podania o pozwolenie na broń. Za samo podanie należy także wnieść opłatę skarbową. Opłata - należna do urzędu miasta będącego siedzibą Komendanta Wojewódzkiego Policji, który podanie będzie rozpoznawał—wynosi 242 złote. Koszty na tym się nie kończą. W trakcie postępowania o pozwolenie na broń trzeba w pewnych przypadkach zdać egzamin przed komisją powołaną przez Komendanta Wojewódzkiego Policji. Zasady tych egzaminów opiszę w kolejnych odcinkach. Wskażę jednak, że koszt tego egzaminu waha się od 1000 zł do 100 zł, w zależności od rodzaju pozwolenia na broń, którego dotyczy.

W kolejnych odcinkach opisywał będę dalsze przesłanki wydania pozwolenia na broń, które są uzależnione od rodzaju pozwolenia, jakie otrzymać byśmy chcieli. Te powyżej opisane zasady są wspólne dla wszystkich pozwoleń.

Więcej informacji o broni można odszukać na stronie Ruchu Obywatelskiego Miłośników Broni www.romb.org.pl. Mecenas Andrzej Turczyn jest ekspertem prawnym stowarzyszenia.



autor:
dodano: 2013-03-31/ czytano: 75493



Piotr,dla twojej wiadomości. Chrześcijanie są teraz atakowani najczęściej.Wolałbym przeczytać że zamachowiec został zastrzelony przez obywatela niż czytać że przez kilka godzin strzelał do bezbronnych zakładników
Jarek 2015-12-07 13:04 (30)


Uzyskanie pozwolenia na broń nie jest proste jak czytam.wydaje mi się ze pozwolenie na broń powinny dostać bez problemu osoby które spełniają obecnie panujące wymogi i nie powinno być całej szopki z dzielnicowym który będzie wypytywal sąsiadów o to jakim ktoś jest człowiekiem. Jesli sąsiedzi będą mnie lubić to powiedzą same dobre rzeczy na mój temat ale jeśli ktoś mnie nie będzie lubił bo przeciez nie każdy musi może powiedzieć wszystko co może mitylkk zaszkodzić w tej kwestii. Nie wydaje mi się ze jest to wiarygodne źródło informacji które ma decydować w tak ważnej kwestii. Skoro sam zainteresowany spełnia warunki określone w ustawie. Skoro badają mnie i nie stwierdzają przeciwskazan to znaczy ze spełniam warunki aby uzyskać pozwolenie na broń. Po co więc taki wywiad przez dzielnicowego który może pujdzie wypytywać o mnie do kogoś przed kim być może właśnie chcę się bronić? Moze mój sąsiad sam jest niezruwnowazony psychicznie i on wystawia mi świadectwo? Delikatnie mówiąc lekko naciągane jest to postępowanie a zapewne nie ułatwia to uzyskania pozytywnego wyniku w drodze do uzyskania pozwolenia. Są też przykłady nagłośnienie przez media ze osoby które mają broń palna ( np.Policja) tez popełniają zabujstwa i samobójstwa a przecież nie powinno mieć to miejsca zwłaszcza ze są to osoby które reprezentują prawo. Można by tu pisać pewnie dużo ale chyba to i tak nie ma znaczenia w tym co się dzieje w momecie kiedy zaczniemy ubiegać się o pozwolenie. Moim zdaniem bardziej powinno się sprawdzać osoby które juz posiadają broń czy po czasie przypadkiem im się nie powinno cofnąć takiego pozwolenia nie wykluczając Policji. Skoro ktoś kto po jakimś czasie może okazać się niebezpieczny dla otoczenia nie powinien posiadać broni i pracować w Policji czy innej formacji.
Jarek 2015-10-15 11:05 (29)


Zaraz, zaraz. Skoro w końcu po kilku miesiącach i sowiych opłatach Polak dostaje do ręki broń to po co cały ten cyrk z psychiatrami i psychologami i milicją w domu i u sąsiadów? Odpowiadam, bo ktoś może pomyśleć że to jest pytanie retoryczne. Otóż urzędnikkom wydaje się że jak ktoś zostanie prześwietlony na wylot to już są wszelkie gwarancje że teen ktoś nie sfiksuje za kilka miesięcy albo lat. Po za tym chodzi o tzw. odpowiedzialność. Bo dzisiejsze społeczenstwo chce wiedzieć kto był odpowiedzialny za wydanie pozwolenia. Uwikłanie sprawy ew. niewłaściwego użycia broni w niekończoący się spektakl przeróżnych ekspertów i psecjalistów którzy zajmmą się przeszłością delkwenta będzie doskonałym nawozem dla sądów. Ale to oczywiście tylko odprysk złego ustawodawstwa. Głównym celem tej ustawy jest zniechęcenie do starania się o broń palną. Bo nóż czy sztylet to można od biedy zrobić samemu. Jeśli by ustawodawca chciał ułatwić sprawę obywatelom to by po prostu zażądał oświadczenia obywatela że nie użyje tej broni w celach innych niż te zadeklarowane we wniosku. Każde inne pisma i orzeczenia są nie potrzebne nikomu. Zwariować czy "ZMIENIĆ" zdanie (to zawarte w oświadczeniu) może każdy a podpis nie pozostawia żadnych wątpliwości co do deklaracji. Chorzy ludzie ujawnią się sami. Wkrótce po otrzymaniu broni. Zupełnie inną sprawą jest jak Polacy zachowają się w takiej sytuacji. Bo możliwe że na skutek wielu dziesięcioleci nie wyrównanych rachunków, niektórzy mogą chcieć je w jakiś sposób wyrównać, zastępując niejako nieudolne Państwo, które nie raczyło do tej pory zrobić porządku z powojenną spuchlizną i złogami. Tylko co do tego mam niejakie obawy, bo tamtych ludzi już niewielu pozostało. A dzieci tamtych powinny mieć respekt i ostrożność równe respektowi i ostrożności potencjalnych "myśliwych". W końcu wszycy znajdą się w sytuacji na równych prawach. Po raz pierwszy w historii po wojnie. To wszystko ma znaczenie. Jatki bym sięjednak nie spodziewał. W końcu KAŻDY może mieć broń gotową do strzału.
Varan 2015-04-11 04:32 (28)


Gdy byłem w WP kałach był chlebem powszednim. Jakoś nikogo nie zabiłem wyszedłem do cywila i zostaję idiotą ,któremu bez cudacznych obwarowań nie wolno dać pukawki do ręki. Chory powalony system.
edmund mitowski 2014-11-22 19:06 (27)


@Piotr

Rozumiem, że wg. Pana chrześcijanin ma być bezbronną ofiarą? Mam nadzieję, że nie jesteś hipokrytą, ale swoje przekonania przekładasz na życie codzienne. Jeżeli nie daj Boże ktoś zaatakuje Twoją rodzinę pamiętaj, żeby nie robić NIC! Wszak to niechrześcijańskie..
Wojownik 2014-11-16 18:51 (26)


Pozwolenie na broń po opłaceniu się licznym pasożytom.
Pozwolenie na dom po opłaceniu się całemu stadu pasożytów.
Czas już iść na sejm wywlec stamtąd chciwą hołotę , wytarzać w smole i pierzu i wypędzić z miasta.
Przecież już nikt nie wierzy , że poseł to nasz przedstawiciel.
Ewa 2014-10-07 13:25 (25)


Witam,ja powiem ze jestem za, tym zeby karzdy mniał bron,poniewarz-putin przyjdzie i co,?gałe nam zrobi,w usa jet wiele lepszych praw,i wg
piotrek 2014-09-04 18:24 (24)


Czy jeżeli zostałem kiedyś skazany wyrokiem sądu za przestępstwo (jazda pod wpływem alkoholu) mogę ubiegać się o pozwolenie na broń do ochrony osobistej?
Z tego co wiem to z mocy prawa po 5 latach fakt karania ulega zatarciu..
Łukasz 2014-08-21 11:44 (23)


Czy jeżeli zostałem kiedyś skazany wyrokiem sądu za przestępstwo (jazda pod wpływem alkoholu) mogę ubiegać się o pozwolenie na broń do ochrony osobistej?
Z tego co wiem to z mocy prawa po 5 latach fakt karania ulega zatarciu..
Łukasz 2014-08-21 11:09 (22)


Pojebany kraj. Broń powinnien mieć każdy kto ma taką ochotę (wyliczając w jakiej tam nowej ustawie, że karani nie mogą, alkoholicy czy coś takiego). Chore, żeby ktoś łaził po sąsiadach i się wypytywał, robił mi przeszukanie domu. Ja mając broń trzymałabym ją po prostu pod poduszką jak amerykanie. Wejdzie mi ktoś do domu (złodziej itp) pach! Kula w łeb. Tyle. Nie trzeba było wchodzić. Ostatnio jakaś chora akcja była, że dwóch gości w nocy weszło komuś do domu, to facet ich zastrzelił a teraz kurwa ma za to iść do więzienia. No to kpiny jakieś są.
ulka 2014-08-16 14:29 (21)


Ja uważam że w związku z wydarzeniami na ukrainie wszyscy obywatele obowiązkowo powinni posiadać broń jak również przejść
Odpowiednie przeszkolenie
Pozdrawiam sikora izabela mój tel 691244932
izabela sikora 2014-08-13 15:38 (20)


Witam.
W 1993 roku uzyskałem pozwolenie bezterminowe na broń gazową do ochrony osobistej P-83 G.
Otrzymałem niedawno wezwanie do zrobienia badań specjalistycznych potrzebnych do przedłużenia zezwolenia.
Jeżeli nie spełnię tych wymogów, mam zdać broń do właściwej jednostki Policji.
Jak się mają wcześniejsze decyzje Komendanta Wojewódzkiego w sprawie wydania pozwolenia, do obecnych wymagań?
Proszę o w miarę szybką odpowiedź.
Dziękuję.

Jacek Łabuziński 2014-07-22 19:54 (19)


Paweł - zgłoś to na policję
kris 2014-07-18 12:55 (18)


zalosne...i tak kupie sobie bron od ukrainca bez pozwolenia .dlaczego mam placic policji i panstwu ktore mnie okrada za darmo na tym sie tusk bogaci tylko . slava ukraini
slava ukraini 2014-07-04 13:41 (17)


Cyrk na kółkach. Dzielnicowy będzie chodzi po sąsiadach i pytał ich o zgodę... Może od razu powinni osobie ubiegającej się o pozwolenie na broń palną zrobić przeszukanie mieszkania + jakiś dozór policyjny np. codzienne meldowanie się na komendzie i zdawanie sprawozdania o użytkowaniu broni?
Dawid 2014-06-24 23:04 (16)


I jeszcze jedno:
w tej chwili mam w domu około 500 sztuk różnorakiej broni:
noże, sztućce, siekiery, piły, wyrzynarki, kosy, sierpy.
Ale choć mam niemal 50 lat jeszcze na nikogo nie rzuciłem się aby go zabić z ww. broni.

Podobnie będzie, gdy uzyskam pozwolenie broń palną: nie będę się z nią rzucał na innych ludzi tylko dlatego że ją posiadam. Podobnie jak nie rzucam się na kobiety by je zgwałcić tylko z tego powodu, że mam wacka pomiędzy nogami.

Ergo: cała ta powalona ustawa o broni i generalnie utrudnianie dostępu do broni dla obywateli ma na celu ochronę bandziorów. Zaś każdy kto tej ustawy broni i nazywa "rozsądną" pomaga tymże bandytom.

Żegnam.
H@nys 2014-05-23 12:24 (15)


cytuję:
"co by to było, gdyby broń miała trafiać do osób niebezpiecznych dla innych współobywateli"

odpowiadam:
BŁA CHA CHA CHA !!!!"

wyjaśniam:
w tej chwili w Polsce broń trafia PRZEDE WSZYSTKIM do bandytów i innych ww. "osób niebezpiecznych dla innych obywateli".

Z Panem Bogiem.
H@nys 2014-05-23 12:15 (14)


w Polsce... prawie wszystko jest nienormalne... to ewenement na skalę światową...

napiszę tylko tyle... mieszkam od 26 lat w Stanach, ze względu na możliwe zagrożenie, z różnych przyczyn... i podniesienie swojego i mojego domu bezpieczeństwa, chciałem mieć broń palną, wypełniłem pismo do policji stanowej o licencję, i po 2 tygodniach otrzymałem pocztą prawo do posiadania broni, na drugi dzień kupiłem w sklepie internetowym FNX45 ACP, i 600 sztuk amunicji .45 ACP... broń musiała być przesłana do licencjonowanego dilera broni, w międzyczasie musiałem go znaleźć, powiadomić, i skąd po około 2 tygodniach ją odebrałem odebrałem... cały proces trwał około miesiąca...

i od tamtej pory jestem szczęśliwym posiadaczem półautomatycznego pistoletu FNX45...

pozdrawiam wszystkich samodzielnie myślących
Zdzisław Piotr Jesse Brzeziński 2014-04-30 02:17 (13)


a dlaczego poseł ma broń ? bo może !!! a obywatel nie ????!!!
aaa 2014-04-14 13:01 (12)


a dlaczego poseł ma broń ? bo może !!! a obywatel nie ????!!!
aaa 2014-04-14 13:00 (11)


Witam,
mój znajomy posiada licencję II stopnia ochrony fizycznej osób i mienia. Czy to prawda, że może używać broni na terenie obiektu, którego pilnuje? Czy do tego powinien mieć również pozwolenie na broń, bo sama licencja nie starcza?
Kolek 2014-02-28 16:26 (10)


WAŻNE!!!!!
Witam. Mam w domu ojca alkoholika który znęca się nade mną, mamą i siostrą psychicznie i fizycznie. Lecz tylko w domu jest taki. Poza nim to szanowany człowiek mający znajomości w policji i wojsku. Od niedawna zaczął się starać o pozwolenie na broń. Boimy się że użyje jej przeciwko nam. Wielokrotnie brał "coś" do ręki w trakcie awantur które nam urządzał. Możemy zrobić coś by jakoś mu przeszkodzić, utrudnić zdobycie tego pozwolenia???
Paweł 2014-01-03 20:13 (9)


Brzydzę się zakłamania , fałszu ,oszustw , krętactw jakiejkolwiek maszynki do zabijania ....ale totalna kontrola ....stosowne komendy , wybrani zawsze usłużni lekarze...pozwolenia, zezwolenia,koncesje , wszech mądre urzędy,rozdzielnictwo , przydziały to sposoby reglamentowania oraz niepochamowana chęć dominacji jakiś niedokońca sprecyzowanych grup interesów , przesadna troska by obywatel niezrobił sobie krzywdy cz morze krzywdy tym , którzy się czegoś obawiają bo mają jakieś powody sami siebie chętnie stawiają ponad prawem ,które pod siebie uchwalają...a może czas skończyć z tą państwową "nadopiekuńczością "-państwowi urzędnicy mają służyć swojemu obywatelowi ...pamiętam jakiś film ...do drzwi puka niznajomy ..owiekają się drzwi ...puzniej bidać dłygą lufę .....bieżmy przykład z wolnych zakątków świata..- z tego co wiem to każda broń ma swoją specyfikę , identyfikację - może iść w tym kierunku ... a wówczas policja w razie przestępstwa ma ułatwienie....
greg 2013-12-05 12:26 (8)


Witam, mam pytanie dotyczące fragmentu tekstu:
" Również osoby z zaburzeniami psychicznymi na pozwolenie na broń liczyć nie mogą. Ustawa stanowi, że pozwolenia na broń nie wydaje się osobom z zaburzeniami psychicznymi, o których mowa w ustawie o ochronie zdrowia psychicznego, lub o znacznie ograniczonej sprawności psychofizycznej. Zatem osoby chore np. na schizofrenię, depresję, fobie, bulimię, lęki nocne, także osoby z zaburzeniami preferencji seksualnych nie mogą liczyć na uzyskanie pozwolenia na broń."

Stwierdzono u mnie elementy fobii społecznej, przez pół roku brałem udział w psychoterapii, która wiele w moim życiu poprawiła. Mam 24 lata, za rok kończę studia i zaczynam pracę jako lekarz, jestem odpowiedzialnym człowiekiem, mam badaniami potwierdzone wysokie IQ. Czy to nie ma znaczenia przy przyznawaniu pozwolenia na broń, ponieważ lepiej czuję się w małym gronie znajomych niż w kontaktach z obcymi? Człowiek nie zaznajomiony w temacie odbiera mnie po prostu jako osobę nieśmiałą.
Od młodych lat interesuję się militariami, rozważałem nawet karierę lekarza wojskowego. Miałem raz okazję strzelać z prawdziwej broni i od tamtej pory marzę o pozwoleniu na broń i uczynieniu z tego mojego hobby. Za rok zacznę zarabiać, więc zacząłe się teraz przyglądać jak wygląda przyznawanie zezwolenia. W mojej sytuacji mam na co liczyć? Czy od razu sobie odpuścić? Pozdrawiam
Paweł 2013-10-24 10:16 (7)


A pomyłki sądowe wziął Pan pod uwagę?
mariowu 2013-10-17 10:36 (6)


Po pierwsze panowie samosad to nic zlego po drugie czlowiek ktory zabija drugiego czlowieka czyz nie powoduje samasadnego zabojstwa na innej ofierze wedlug mnie jezeli ktos zabil kogos z premedytacja nie ma prawa do zycia i pierdolenie ze jestesmy cywilizowani i nie mamy prawa odbierax komus zycia to pierdoly dla mnie morderca nie pytal sie nikogo tylko odebral czyjes zycie nie pytajac nkogo dla mnie zabiles z premedytacja zostajesz skazany na smierc i koniec a nie zyje taki w pudle za nasze podatki i jakie jeszcze ma prawa a mu zwykli ludzie musimy czekac dwa lata na wizyte do specjalisty z mojej strony to koniec
mazeusek 2013-09-11 21:41 (5)


Szanowny Panie Krzysztofie to co Pan sugeruje w związku z niepokojami pod Pańskim domem pachnie mi samosądem. Jestem zwolennikiem posiadania broni palnej przez obywateli naszego kraju ale przeciwny jestem jakimkolwiek próbom wymierzania sprawiedliwości "na własną rękę".Odczucie sprawiedliwości zwłaszcza w naszym społeczeństwie jest osobniczo zmienne.Czy potrafi Pan sobie wyobrazić sytuacje, w których posiadacze broni palnej zaczęli by ustanawiać prawo i porządek według własnego mniemania i subiektywnej oceny sytuacji? Biorąc pod uwagę mentalność większej części naszego społeczeństwa byłaby to krwawa jatka. Dlatego uważam, że podstawą uzyskania prawa do posiadania broni palnej powinny być b.wnikliwe badania psychiatryczne osób ubiegających się o nią.Z moich obserwacji i płynących z nich wniosków testy psychologiczne to stanowczo za mało.
PS. Jeżeli służby porządku publicznego nie chcą w Pańskiej sprawie interweniować proszę napisać skargę do ich przełożonych i poinformować lokalne media.
mariowu 2013-08-25 10:55 (4)


no dobra, gdzie te kolejne części o których wspomina autor??? Ciekaw jestem. Podobnie, jak Pani uważam, że broń to nic nadzwyczajnego... chociaż jednak nie, w naszym państwie to coś nadzwyczajnego dla zwykłego obywatela, a dla bandytów chleb powszedni. Chora sytuacja - bandyci mają dostęp do broni, ich potencjalne ofiary nie. Obecnie żyję w ciągłym napięciu, bo nie z mojej winy jacyś dresiarze co kilka dni, wykrzykują pod domem w którym mieszkam absurdalne żądania, obelgi i potworne groźby, wybijają szyby. Policja pracuje... Jaki efekt będzie, ciekawe czy ... tej tragedii można było uniknąć... ? Człowiek w takich sytuacjach uwikłany jest gdzieś pomiędzy niewydolnym państwem, bezsilnością a instynktem przetrwania. Ale czy tak powinno być?
Krzysztof 2013-08-08 00:15 (3)


pańskie pytanie panie Piotrze powinno raczej zostać bez odpowiedzi ,ale tak mnie ciężko chorą na raka babę pan rozbawił ,że coś panu powiem. Czy na przykład poradnik o gotowaniu na stronie chrześcijańskiej byłby pan w stanie zaakceptować?,albo o uprawie roślin ,albo o robótkach ręcznych ,albo o czym innym byle tylko pacyfistycznym przekazie??Szanowny panie każda wiedza jest dobra aby ją chłonąć, o możliwości posiadania broni również.CAŁA PRAWIE AMERYKA TO CHRZEŚCIJANIE EUROPA również, Australia itd.Posiadanie broni w tych krajach to nic nadzwyczajnego tylko w krajach postkomunistycznych gdzie uważa się zwykłego człowieka za błoto, jest to strasznie STRASZNE!!!zapewne pan, szanowny panie nadal hołduje temu przekonaniu. Ja zdaję sobie sprawę że komunistyczna zgnilizna narobiła wiele szkód w umysłach niewinnych ludzi, ale zdrowo myślący chrześcijanin wie ,że wiedza nie boli , a nawet bywa przydatna, jak też samo posiadanie broni bywa przydatne do obrony przed bandytami złodziejami,gwałcicielami i innymi złoczyńcami niechrześcijanami!!!!!
jolanta besztak 2013-05-12 19:13 (2)


Przepraszam bardzo, ale po co na stronie chrześcijańskiej poradnik o tym, jak zdobyć pozwolenie na broń broń? Czy Państwo zastanawiają się nad tym, co publikują?
Piotr 2013-05-01 11:42 (1)


  Jak się nazywasz:
  Twój mail:
  Twój komentarz:
Przepisz kod z obrazka:


Góra strony     Strona poprzednia

Wydawca: Kościół Nowego Przymierza w Lublinie